Paulina i Paweł – Zacisze Anny Korcz

Uwielbiam powracać do pięknych wspomnień. Takie właśnie ma zadanie fotografia ślubna. Zatrzymuje najważniejsze chwile. Właśnie dzięki niej poczujemy się  tak samo nawet kilka lat później.  Dlatego uwielbiam moją pracę! Miło znów powrócić do tego dnia. Było radośnie, jesiennie, kolorowo. Wszyscy byli uśmiechnięci, a dookoła można było poczuć same pozytywne wibracje. Paulina i Paweł wybrali na swój ślub Kościół Św. Krzyża w Warszawie, jest on tak bliski memu sercu – to tu, sakramentalne TAK, wypowiedzieli moi Rodzice! Po ślubie odbyła się szybka sesja na warszawskiej starówce, a chwilę później pojechaliśmy do miejsca pełnego zieleni. W Pomiechówku znajduje się przepiękne miejsce – Zacisze Anny Korcz  – to tam młodzi przetańczyli cała noc. Nie muszę chyba wspominać, że było idealnie? Były szalone tańce, przepyszne jedzenie, mnóstwo śmiechu. Jeśli miałabym określić ten ślub jednym słowem, cóż – po prostu bajka! Dziękuje, że mogłam towarzyszyć Wam w tym dniu, że dzięki Wam poznałam kolejnych wspaniałych ludzi. To było dla mnie wymarzone zakończenie sezonu ślubnego. <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *