Ślub w czasach pandemii

Każde wesele jest inne, każde jednak niepowtarzalne. Jedne tradycyjne, inne totalnie utrzymane w panujących trendach – rustykalne, boho, greenery, glamour – możliwości jest bez liku. To od Pary Młodej zależy na co się zdecyduje.

Moje ostatnie wesele w sezonie 2020  było tradycyjnym polskim dwu dniowym weselem z wplecionymi elementami rustykalnymi. Paula i Adam stworzyli dzięki temu niezapomniany klimat. Cudownie było być częścią tak pięknego dnia, szczególnie, że czułam z nimi niesamowitą więź! Przed ich ślubem, miałam okazję spotkać się z nimi dwa razy! Na sesji partnerskiej i sesji zaręczynowej, na której Adaś oświadczył się Pauli, która zupełnie się tego nie spodziewała. To pozwoliło mi ich naprawdę dobrze poznać.  

Tym bardziej przykro mi było, że zamiast wymarzonego wiosennego ślubu, musieli przełożyć swój termin przez panującą w kraju pandemię na jesień. Jak się później okazało, jesienna data, była również ostatnią możliwą datą ślubu w 2020 roku!

Mimo pogody (deszcz ich nie oszczędzał) wszystko wyszło pięknie! Mini sesję ślubną, ze względu na pogodę przenieśliśmy na następny dzień, dzięki temu, że wykonywałam również reportaż z poprawin, mieliśmy taką okazję. Zapraszam Was na historię dwojga szaleńczo zakochanych, wiecznie uśmiechniętych ludzi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarze “Ślub w czasach pandemii”